• Wpisów:457
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:57 dni temu
  • Licznik odwiedzin:59 939 / 3751 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
zakupiłam kabaretki i nie mogę się zdecydować czy bardziej wyglądam jak alternatywka czy raczej jak baleron
 

 
 

 
baby your electric looooooooooooooooooooooooooooooooo *EKHE EKHE KASZL KASZL EKHU EKHU KASZL* ve
 

 
czy wy wiecie, że ten oto blogasek ma już dziesięć lat

d z i e s i ę ć l a t

co w sumie daje około 11 lat mojej obecności na pingerku

w sumie myślałam zakładając tego blogaska, że za 10 lat będę jakaś bardziej spektakularna, tymczasem nie zmieniło się praktycznie nic, dalej jestem nieogarnięta, dalej siedzę po nocach, no może stylówkę mam lepszą
(chociaż to też dyskusyjne)

konkluzją niech będzie czołówka złotopolskich, bo to jest idealne podsumowanie tego blogaska i w ogóle mojego życia
  • awatar muu.: @JakiWstydPrzedPanemRysiem: no bo ludzie odpłynęli ;/
  • awatar JakiWstydPrzedPanemRysiem: @muu.: Wciąga, ale zrobił się nudny , ja z reszta tez zrobiłam się taka nudna :P
  • awatar muu.: @jamnick: dziękuję Jamnicze, myślę że jak najbardziej wymyślony
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
po dramatycznych przejściach zostałam prawie-powiedzmy-białawo-platynową blondi

w połączeniu z nagłą zmianą stylówki wyglądam jak nowa Sabrina po roku w Rosji, hm
 

 
Coś podejrzanego jest w fakcie, że pochodzę z dobrego, katolickiego domu o solidarnościowych tradycjach, a jednak mama śpiewała mi w dzieciństwie Międzynarodówkę. HMMM.
  • awatar Wieczna Studentka: I dobrze, miałaś różnorodność ;).
  • awatar Elficka Inkwizycja: Ej noooo, znowu mamy tę samą mamę! Pochodzę z takiego samego domu i moja śpiewała mi pierwszomajowe piosenki, zwłaszcza "To idzie młodość" :D
  • awatar vill.: hahaha xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W ogóle jestem na DIECIE!!!1!1 bo sytuacja bezprecedensowa, przytyłam. Mogłabym tu zamieszczać moje jadłospisy, tylko trochę mnie to krępuje, bo wygląda to tak:

śniadanie: to takie chrupiące pieczywko z serkiem wiejskim
obiad: warzywka, lekka zupka
kolacja: jakieś owoce czy inne żarcie dla królika, hm, skoro cały dzień taka byłam dzielna to w sumie może jeszcze paróweczka wejdzie, o, tu są ciastka to wezmę jedno, hihi jednak dwa, trzy, jeszcze kawałek miodownika, kiełbasę z grilla, mrożone latte, resztka chłodnika jeszcze została, mmm jakie to masło jest pyszne, może upiekę ciasto?


w końcu się uda, na pewno!
  • awatar muu.: @pushthebutton: ahaha, też powinnam tak robić, tylko może lawę zamiast wody...
  • awatar pushthebutton: Wczoraj wieczorem myłam podłogę w kuchni, zwykle schnie bardzo szybko, ale wczoraj była mega wilgotność - dobrze, pomyślałam sobie - przynajmniej odcięta droga do lodówki :P
  • awatar vill.: Oj... :( Rozumiem niestety...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Czekam na wysyp panów wchodzących do knajp w nadmorskich miejscowościach bez koszulki, ale za to elegancko z maseczką na twarzy.
  • awatar muu.: @pushthebutton: trochę szkoda aż :D @Persephone: łorany, a kogo to przywiało? kopę lat! <3
  • awatar Persephone: :D
  • awatar pushthebutton: W nadmorskich miejscowościach niestety maseczek praktycznie nie uświadczysz :/ Przynajmniej ten cudny widok zostanie nam oszczędzony ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar Arvene: @JakiWstydPrzedPanemRysiem: dopisałam na listę do obejrzenia :)
  • awatar JakiWstydPrzedPanemRysiem: @Arvene: jest brutalny , mocny , pełen sexu, dragów i bardzo smutny . Ale dobry .
  • awatar Arvene: @JakiWstydPrzedPanemRysiem: dzięki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
W sumie to zabawne, niby z wiekiem powinna rosnąć jakaś świadomość żywieniowa czy coś, tymczasem u mnie jak zawsze wszystko w trybie reversed. Kilka lat temu codziennie po studiach czy też pracy leciałam ze świeżym domowym obiadkiem, a pojęcie "obiadu na dwa dni" było dla mnie jakąś wyuzdaną fantazją. Zjedzenie frytki z maka = upadek człowieczeństwa. A teraz?

Teraz kubełki z KFC śnią mi się po nocach. Albo na ten przykład żywię się kebsami. I to nawet w formie turystyki kulinarnej: objeżdżam wszystkie budy z kebsem w okolicy.


(ten był wyjątkowo dobry, bo zrobiony przez oryginalnych panów Bengalczyków. I faktycznie, gdzieś między sosem mieszanym a mozzarellą było czuć te nuty tradycyjnych smaków Bengalu. POLECAM.)

Z innych Bardzo Ważnych Spraw kulinarnych - czy wiedzieliście, że otwarte burgerki z biedry (cena: śmieszne grosze/opakowanie 250g) dostają zielonych plam, które z dnia na dzień anektują coraz większe przestrzenie?



Jestem ciekawa co będzie dalej, eksperyment w toku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
  • awatar laviest: dobra nuta
  • awatar Moi Claudie: O, pamiętam że ta piosenkę wysłał mi kiedyś kumpel, była tak bardzo nie w moim guście, że aż mi się spodobała :D
  • awatar vill.: Lubiem. Znam. Śmiechłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
 

 
Ankieta: co to są?

  • awatar Pantokratorka: @Yayko: Sorka, jakaś zmulona dzisiaj jestem XD
  • awatar Yayko: @Pantokratorka: No przecież napisałam pterodaktyle, tylko szyfrem :D A tak poważnie, to muu ma wyobraźnię. A ja nie czuję jak rymuję.
  • awatar Pantokratorka: @muu.: Kiedy zobaczyłam w 3 ostatnich komentarzach '@Yayko: +1' to pomyślałam 'kurde, Yayko na bank odpowiedziała, że pterodaktyle'... :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
 

 
Nareszcie znalazłam ASMR dostosowany do moich potrzeb.

 

 
Podsumowując dzień dzisiejszy:

• mała szkarlatyna zwana kotem nie dała spać całą noc, drąc się w niebogłosy

• mała szkarlatyna zwana kotem naszczała pod drzwiami

• stłukłam szklankę

• umarły mi roślinki

• moja paczka z ciuszkami, które z Przeciętnego Babochłopa miały zrobić ze mnie Oszałamiającą Piękność nie dochodzi już drugi tydzień i chyba zaginęła w akcji, inpost utrzymuje, że nie ma pojęcia co się dzieje

• francowata pogoda nie dała mi jeździć na rowerku i zwiedzać opuszczone cmentarze w okolicy

• pan w 1z10 na pytanie "służy do zamykania drzwi albo warowna forteca królewska" odpowiedział "klamk..."

• dejcie pokój

To są niepowodzenia życiowe, które mnie absolutnie przerosły i nie zniesę więcej. Bring it on, świecie, zrzuć na mnie kawałek rozgrzanej papy z dachu.
  • awatar muu.: @tiruriru: ano wiadomo! @vill.: odkryłam sposób na szkarlatynę, wystarczy go mocno wytulać, wtedy ucieka zrażony zbyt bliskim kontaktem z człowiekiem i jest grzeczniusi. ogólnie się botaniką interesuję, miałam swojego czasu sporą kolekcję storczyków. Teraz było tych roślinek trochę mniej, zostawiłam je pod opieką współlokatorek I TO WSZYSTKO ICH WINA, NIE MOJA. mam nadzieję że lepiej już u Ciebie ;)
  • awatar tiruriru: Będzie dobrze! :)
  • awatar vill.: szkarlatynę wyeksmituj na karnego jeżyka na balkon (albo gdzie tam masz karnego jezyka) - niech cierpi. Albo zabierz do wterynarza: może jest chora, a jak nie jest to odpłacisz jej dawką stresu i zastraszenia związną z wizytą. Jakie Ty roślinki miałas i dlaczego to nie była zamifolia lub dracenea? tych nie da się zabić :P Szklanka pewnie była do połowy pusta - nie szkoda suki, tylko by pogarszała samopoczucie ;P (a tak serio - każde wytlumaczenie dobre, dopóty pozytywne) Walcz o paczuszkę nadal. Wygrana będzie dwa razy bardziej satysfakcjonująca. Dzisiaj mam podły humor sama, popłniam wszystkie możliwe literówki, błędy ortograficzne i zjadam literki, ale wierze, że chociaż ironiczne poczucie humou może uratować dzień, więc łącze się w bólu/odczytywaniu znaków zagłady i przesyłam na rozchmurzenie: https://www.youtube.com/watch?v=SJUhlRoBL8M
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Yayko: Podoba mi się sekcja komentarzy pod tym video :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dni szczelnie wypełniło mi oglądanie telewizji, ramówkę TVN Style mogę recytować z pamięci. I proszę ja was, "Szkołę z TVP" też oglądam, a jakże, całkiem miła jest. Ostatnio powtarzałam sobie angielski z klasami czwartymi i wiecie, na co się natknęłam?

ś l i m o c z e k



CZYŻ ON NIE JEST NAJSŁODSZY.

Nie wiem jak u was, ale on jest najbardziej wholesome rzeczą, jaka mnie ostatnio spotkała. Wyciąga te różki tak wesoło, jakby chciał powiedzieć "witam państwa serdecznie, jestem małym, wesołym ślimaczkiem, a te dwie panie to moje najlepsze przyjaciółki, świetnie się razem bawimy". Chcę być jak ten ślimaczek.

Z miejsca zdarzenia, muu Max Kolonko, Boston, Maseczjusets.
 

 
Zabawne, jak w Wielkanoc rok temu myślałam "za rok wszystko się ułoży i będzie dobrze". Ha, takiego wała! Mam jakieś takie żrące poczucie, że przez ten rok nie zmieniło się absolutnie nic, żadnego postępu, jestem dokładnie w tym samym miejscu. Kolejną Wielkanoc spędziłam ze złamanym sercem (funny how these things work, rozpad trzymiesięcznego związku przeżywam jakby to było małżeństwo z dwudziestoletnim stażem), dalej tak samo nie mogę się wziąć za napisanie pracy, dalej nie wiem, co będzie choćby za tydzień. Jedyne pocieszenie w kiełbasie i serniczku.

(no dopsz, jest jakaś różnica. Rok temu dokonałam fatalnego w skutkach aktu samoobcięcia sobie grzywki, w efekcie czego wyglądałam jak przychlast. Teraz, kiedy grzywka odrosła, wyglądam mniej więcej o 30% mniej jak przychlast, cóż za zwycięstwo)
  • awatar muu.: @Mothylarnia: solidarnościowy hug, mnie też właśnie podobne rzeczy rozstrajają. btw sentymentalna pedałka zajmuje niniejszym poczesne miejsce w top 10 moich ulubionych tekstów tego roku, naprawdę.
  • awatar Mothylarnia: Moja droga, jeśli uważasz przeżywanie rozpadu kwartalnego związku za ewenement, to wiedz, że w kategorii sentymentalna pedałka biję Cię na głowę. W wynikach testów wyszło, że prawdopodobnie nieświadomie się przegładzam (ketonuria) i miałam łzy w oczach na myśl o tym, że były, który puścił mnie kantem trzy lata temu zwykł pilnować tego, czy jem zaznaczając, że łatwo o tym zapominam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Sporym szokiem była dla mnie informacja, że kolory włosów mogą ciepłe lub chłodne, ale że zapachy też? JAK.
  • awatar Mothylarnia: @Mothylarnia: kurde. Miało być "temperatura barw jest raczej obiektywna", chociaż to i tak nie jest najtrafniejsze zdanie na świecie.
  • awatar Mothylarnia: Jest między tymi kategoriami jednak pewna różnica. Temperatura barw jest raczej subiektywna, bo da się ją mierzyć odpowiednim oprogramowaniem (jeśli kolor na kole barw jest bliższy cyjanowi to jest chłodny, jeśli bliżej mu do cynobru/pomarańczu to jest ciepły), a estry zapachowe porządkuje tylko nasza podświadomość. Zgaduję, że nuty korzenne są "ciepłe" bo "ciężkie", a kwiatowo-cytrusowe "chłodne" bo "lekkie", ale o ile mi wiadomo architektura perfum jest przewrotna i zestawienie niektórych "chłodnych" zapachów może dać "ciepłe" skojarzenia właśnie dlatego, że trudno wówczas podświadomości jednoznacznie zidentyfikować czym to pachnie.
  • awatar muu.: @vill.: widzę dopiero odkąd się zaczęłam bawić w farbowanie włosów, przedtem brąz to brąz, czarny to czarny, blond to blond, do głowy mi nie przychodziło, że brąz może być j a k i ś poza ciemnym/jasnym ;) taką smakoszką jest moja przyjaciółka, która była triggerem tego wpisu, dla niej to że jakiś zapach jest ciepły czy chłodny jest oczywistą oczywistością. @Cielęcina: tak to spoko, ale np. takie piżmo? albo szypr? czymkolwiek jest szypr.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Kwarantanna, dzień któryśtam: skończyły mi się filmy ze ślubów po polsku, zaczęłam oglądać po japońsku.
 

 
Strzeliłabym sobie platynkę, ale znając życie po dwóch dniach będę chciała wrócić do ciemnych, no jak żyć.
  • awatar muu.: @vill.: wypróbowałam ostatnio perukę blond księżniczki i wyglądałam jak zupełny przychlast! co zachęciło mnie jeszcze bardziej :D
  • awatar vill.: Perukę sobie kup za 25zł i popróbuj jak się czujesz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Włochy mają jakieś szczęście do epidemii, czekamy na nowy Dekameron.
 

 
pan instruktor: jak z tobą jeżdżę, to przypomina mi się taki film.
muu: no jaki?
pan instruktor: "Za jakie grzechy, dobry Boże?"